Czy słuchamy siebie wzajemnie w rodzinie, w pracy, w Kościele, w naszych polskich sporach?
„Maria, usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa”. To piękny obraz słuchania Boga. Maria siada u nóg Pana, czyli uznaje w Nim nauczyciela, mistrza. Siedzi, czyli nie biega za tysiącem spraw. Zostawia wszystko, aby być tylko z Jezusem, wpatrywać się w Jego twarz, słuchać Jego słów, ofiarować Mu swój czas. Jej postawę przenika głęboki pokój. Warto zastanowić się, kiedy ostatnio przypominałem Marię? Czy słuchamy siebie wzajemnie w rodzinie, w pracy, w Kościele, w naszych polskich sporach? Jeśli nie potrafimy słuchać ludzi, jak usłyszymy Boga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz