sobota, 23 maja 2015

UROCZYSTOŚĆ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO

Nie tak dawno rozważaliśmy ten sam fragment w kontekście Zmartwychwstania. 

Dziś musimy skoncentrować uwagę na Duchu Świętym. Zmartwychwstały Pan spotyka się z uczniami, aby dotarła do nich prawda o tym, że krzyż nie był klęską, ale zwycięstwem miłości nad nienawiścią, życia nad śmiercią, przebaczenia nad grzechem. Jezus przynosi uczniom pokój i radość. Ale jednocześnie zaprasza ich do pracy: „Teraz wasza kolej, musicie podjąć moje dzieło, Mnie posłał Ojciec, teraz Ja was posyłam, moje dary są nie tylko dla was, ale dla wszystkich”. Duch Święty jest kontynuatorem, jest duszą misji Kościoła. Wykonawcami dzieła są uczniowie, ale natchnieni przez Ducha Świętego.

2„Weźmijcie Ducha Świętego”. Przekazanie Ducha Świętego jest owocem Paschy Chrystusa, czyli Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. Duch Święty w chwili chrztu Jezusa w Jordanie, czyli na początku Jego misji, namaścił Go do działania. Teraz ten sam Duch Święty namaszcza uczniów, czyli Kościół (Ciało Chrystusa), do pełnienia dalej misji Jezusa.

 
 

sobota, 16 maja 2015

UROCZYSTOŚĆ WNIEBOWSTĄPIENIA PAŃSKIEGO

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”.
Dlaczego pada tutaj słowo „stworzenie”? Koroną dzieła stworzenia jest człowiek. On też popsuł przez grzech to dzieło. Dlatego tylko on może być adresatem Ewangelii. Jest tutaj ukryta myśl, że dwa podstawowe dzieła Boże, dwie Jego największe akcje, czyli stworzenie i zbawienie, są jednością. Głoszenie Ewangelii jest odnowieniem dzieła stworzenia. Stworzyciel jest zarazem Zbawicielem. „Bóg rzekł i stało się…”. Tak było na początku. Ewangelia niesie nie tylko opowiadanie o Jezusie, o zasadach moralnych, ale daje moc odnowienia stworzenia zepsutego przez grzech. To słowo zbawienia. Ci, którzy mają zanosić je na cały świat, nie są ideologami, filozofami, politykami, oratorami. Oni mają być tylko „pasem transmisyjnym”, mają być zwiastunami, przekazicielami Dobrej Nowiny. Greckie słowo „keryks” (głosiciel) oznacza herolda, kogoś, kto przemawia w imieniu władcy. Stąd słowo „kerygmat”, oznaczające takie przepowiadanie, które stawia przed słuchaczami żywego Jezusa i skłania do decyzji „za” lub „przeciw”.
 
 

Jak odnowić Twoją Parafię

Zapraszamy do udziału w spotkaniach z autorami cenionej w Polsce publikacji „Odbudowana – historia katolickiej parafii”.
Ks. Michael White – proboszcz parafii pw. Narodzenia Pańskiego w Timonium (Maryland w USA) oraz jego świecki współpracownik Brian Crook będą gościć w maju 2015 roku w Polsce, by dzielić się doświadczeniem ożywienia i wzrostu swojej parafii w uwarunkowaniach współczesnego świata. Ich doświadczenie przemiany jaka dokonała się w obumierającej parafii stało się inspiracją dla wielu, by zmierzyć się z próbą praktycznej odpowiedzi na wyzwania stojące także przed naszymi parafiami w kontekście zachodzących przemian.
Wyjazd na spotkanie do Torunia - 22.05, godz. 6:00, powrót ok. 22:00

Zobacz więcej...

Majówki 2015

Zapraszamy na nabożeństwa majowe.
W kościele parafialnym od poniedziałku do piątku majówki o godz. 18:30, w soboty o 21:00 przy figurze Maryi (przynosimy świece), w niedziele o godz. 17:00;
w kościołach filialnych Msza św. w tygodniu w wyznaczone dni o godz. 17:00, a następnie majówka.
Zachęcamy także do modlitwy przy krzyżach i kapliczkach. Prosimy o informacje o miejscach i czasie takich majówek. Prosimy także o zdjęcia z nabożeństw w naszych wioskach

Majówki w Osoli - codziennie o godz. 19:00 - zdjęcia


sobota, 9 maja 2015

VI NIEDZIELA WIELKANOCNA

„Wytrwajcie w miłości mojej!” 

Te słowa Pana Jezusa pojawiają się w Ewangelii św. Jana zaraz po przypowieści o winnym krzewie. Trwać w winnym krzewie to trwać w miłości Jezusa. Co to konkretnie znaczy? Pozwolić Mu się kochać, nie wyrywać się z Jego ramion, szukać bliskości z Nim. Nie zamykać uszu na słowa, które mówi mi prosto do serca, nie zamykać oczu, kiedy na mnie patrzy. Zamieszkać w tej miłości, znaczy żyć blisko źródła życia. Karmić się tą miłością jak wyborną potrawą, pić ją jak najlepsze wino (Eucharystia). Rozkoszować się jej delikatnością, czułością i siłą. Tęsknić, kiedy jej nie czuję, do Jego obecności. Wznieść ręce do góry na znak poddania się i tak trwać przed Panem. Odleciałem? Być może. Ale przecież mówimy o miłości. 

 
 
 

sobota, 2 maja 2015

V NIEDZIELA WIELKANOCNA

„Ja jestem prawdziwym krzewem winnym”.

Symbolika wina i winnicy ma swoją długą tradycję, zarówno biblijną, jak i pogańską. Wino symbolizuje radość, przyjaźń, ludzką miłość. Jednak tak jak można przesadzić w korzystaniu z wina i popaść w pijaństwo, tak jest ze wszystkimi doczesnymi radościami. Konieczne są mądrość, umiar w korzystaniu z wina, i w ogóle z życia. Dionizos, grecki bóg wina, jest symbolem ekstazy, która upaja człowieka, prowadzi do zatracenia siebie w szukaniu przyjemności. W Starym Testamencie winnica była symbolem Izraela. Sam Bóg uprawia tę winnicę, opiekuje się, troszczy o swój lud. On jest źródłem autentycznej radości. Jezus, nazywając siebie prawdziwym krzewem winnym, mówi o tym, że tworzy nową wspólnotę ludu Bożego. Jej celami są radość, spełnienie się w ekstazie, która nie jest jednak dionizyjskim bezmyślnym upojeniem, ale odnalezieniem najwyższej miłości, jest zjednoczeniem z samym Bogiem. A dzięki Niemu i z innymi.
 
 

sobota, 25 kwietnia 2015

NIEDZIELA DOBREGO PASTERZA

„Ja jestem dobrym pasterzem”. Tak mówi o sobie Jezus. Aby przyjąć Go jako swojego pasterza, trzeba uznać swój owczy „status”. Zgodzić się z tym, że sam nie dam rady przejść dobrze przez życie.
Potrzebuję przewodnika, opiekuna, nauczyciela, kogoś, kto mnie wyciągnie z kłopotów, opatrzy rany. Przekaz, który płynie ze świata, nie sprzyja odkryciu w sobie zagubionej owcy. Słyszymy przesłanie dokładnie odwrotne: szukaj siebie, uwierz w siebie, słuchaj siebie, realizuj swoje pragnienia, masz prawo do szczęścia. I dalej: bądź dojrzały, czyli odrzuć rady pasterzy, bo sam wiesz, co jest dla ciebie dobre; nie pozwól sobą manipulować, wyrwij się z wszelkich zależności, sam decyduj o swoim życiu. Chór wilków, który głośno wyśpiewuje takie melodie, mruczy pod nosem: „Owieczko, będziesz nasza”. Im nie chodzi bowiem wcale o szczęście owiec, ale o to, że taka wyemancypowana spod opieki pasterza owca jest łatwym łupem. Będzie tańczyć tak, jak jej zagrają, przekonana, że jest wolna i sama tak wybrała.